Posłowie w „Inna wiosna” – Elżbiety M. Karmelity-Kotlarskiej

Posłowie w „Inna wiosna” – Elżbiety M. Karmelity-Kotlarskiej

Inna wiosna, Wrocław 2013,
Wydawnictwo:  „Lena”,
redakcja: Mirosław Jerzy Gontarski,
wstęp: Tadeusz Lira-Śliwa,
posłowie Alina B. Jagiełłowicz,
stron: 56 ,
okładka miękka,
ISBN: 978-83-641953-01-3.

W tomiku opublikowałam posłowie: Kiedy zerwiesz kwiat Moreny… tylko wiosna na stronach 51-54. Czytaj dalej

Udostępnij to:

Kilka końców prawdy o człowieku

Czy koniecznie trzeba poniżyć się do mechanicznego i rutynowego reagowania w różnych sytuacjach życiowych, do stawania się trybikiem w wielkiej machinie społecznej? Przyjrzyjmy się mechanizmom skrywającym się za tą ludzką słabością?

Oto zauważamy, że autorytety (które zresztą z reguły są pseudo-autorytetami lub autorytetami – samozwańcami) usiłują odebrać ludziom poczucie ich wyjątkowej osobistej wartości i ważności. Niejednokrotnie stosują one przemoc psychiczną, narzucając własne zdanie; nie liczą się z cudzymi uczuciami, opiniami i poglądami. Ich celem jest udowodnienie za wszelką cenę własnych racji! Nie zawsze jednak czynią to w brutalny sposób! Niejednokrotnie grają rolę „uniżonego”, „uległego” i „świętego”, zasługującego na najwyższą cześć; udają przyjaciół, bogobojnych, altruistów. Łączy ich wszystkich jedna cecha: nie znoszą sprzeciwu. Czytaj dalej

Udostępnij to:

Obosieczny miecz człowieka roztropnego

Człowieka niepokoi otaczający świat. Gorączkowo poszukuje odpowiedzi na nurtujące go pytania o sens istnienia: o to, skąd się wzięło życie i dokąd ono zmierza, o początek i koniec „wszystkiego”. Jest zagubiony w rzeczywistości, która zdaje się być nieugięta wobec przesądzonej doli istot żyjących: narodziny – życie – śmierć, narodziny – życie – śmierć… Lęk przed nieuchronną, nieodwołalną śmiercią sprawia, że tęskni on do czegoś wyjątkowego i nienależącego do ludzkiej upokorzonej przez śmierć egzystencji. Tęskni do „niezawodnego”, „niezniszczalnego” i „spoza czasu”… Tęsknotę swą zamienia na wyobrażenie jakiejś Prawdy absolutnej, jakiegoś Boga, jakiejś nieziemskiej siły, jakiejś Transcendencji, które – odsunąwszy go od cierpienia, znoju i bólu – pozwolą zawsze istnieć w szczęściu. Czytaj dalej

Udostępnij to: