Witajcie na moim blogu!

Przed kilku laty Krzysztof Gulbinowicz (1956-2009), legenda Wrocławia (jeden z pierwszych drukarzy powstającej we Wrocławiu w latach 70. opozycji antykomunistycznej, publicysta i pisarz), otworzył portal internetowy www.upokorzeni.pl. Strona obecnie nie istnieje, jednak wciąż żywa jest we mnie pamięć o zażartych, prowadzonych z Krzyśkiem, dyskusjach na temat istoty uczucia upokorzenia, potrzeby i form pomocy upokorzonym, kiedy twardo stałam na stanowisku, że pomóc można tylko sobie. Dziś wracam do problemu. Czy zmieniłam zdanie? – Moje stanowisko nie ma chyba tutaj zbyt wielkiego znaczenia?! Nie zamierzam też reaktywować strony Krzysztofa (nikt, jak on, nie potrafi „podać ręki” upokorzonemu!). Jednak zastanawia mnie, że na każdym kroku spotykam ludzi, którzy z jednej strony są głęboko dotknięci poczuciem krzywdy z powodu poniżenia i wzgardzenia, z drugiej zaś – odpierają zniewagę ulegając resentymentom.

Wracam do problemu, ponieważ porusza mnie refleksja Maxa Schelera, filozofa i psychologa, że życie jest samoistną i nadrzędną wartością, którą dawniejsza moralność zaliczała do praw „przyrodzonych”. Identyfikuję się całkowicie z tym twierdzeniem. Niestety w naszej kulturze system społeczny funkcjonuje zgodnie z przekonaniem, że na własne istnienie „życie powinno dopiero zasłużyć”, a kto nie potrafi dostosować się do mechanizmów cywilizacji użyteczności i jej aktualnego „zapotrzebowania” na ludzką pracę, niech ginie, bez względu na wartości jakie reprezentuje (Scheler, Resentyment a moralność). Najwyższa pora, by porzucić ten brutalny i cyniczny sposób myślenia i działania.

Życie pokazuje, że przecież każdy człowiek zna smak upokorzenia. Choć upokorzenie przywdziewa różne maski – zawsze jego odczucie rani boleśnie. Do czego jest potrzebne to doświadczenie? Dlatego zapytam wprost, czy nie nadszedł czas, by rozprawić się z fatum rozczarowań, nieudacznictwa i odrzucenia, uporać z porażkami, zrozumieć i docenić wartość własnego i cudzego istnienia!? Czy nie warto podjąć wszelkie starania o pełnię istotnego i godnego życia, w poczuciu prawości, szczęścia i zdrowia, realizując marzenia? Ta strona jest dedykowana wszystkim upokorzonym, by wzięli swoją szansę…

 

K.Gulbinowicz
Krzysztof Gulbinowicz, fot. G. Gołębiowski
Udostępnij to: