Co z tobą? Filozofio! – Co z tobą? Człowieku!

Przeczytałam uważnie List otwarty w obronie filozofii, wystosowany przez moich Szacownych Kolegów do Pani Prof. dr hab. Leny Kolarskiej-Bobińskiej, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego (http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=10206). Przejrzałam też sporo „gorących” komentarzy do podejmowanych w nim problemów.

Zgadzam się z „kolegami – logikami”: w Liście… brak spójności logicznej. Sądzę, że nie zawiera on też argumentów na miarę XXI wieku: nie jest uwzględniona potrzeba przekształcenia systemu edukacji tak, by humanistyka i sztuka mogły efektywnie współpracować z naukami ścisłymi i medycyną; nie mówi się o przemianach cywilizacyjnych i rozwoju nauk szczegółowych, wymuszających integrację filozofii z wieloma dziedzinami wiedzy; nie wspomina się o pogłębiającej się świadomości indywidualnej i społecznej, i wynikającej stąd potrzebie zreformowania programów na kierunkach filozoficznych, ale też przedstawienia nowych projektów dla kierunków niefilozoficznych. Razi umieszczenie fundamentalnych problemów edukacji na arenie politycznych gierek – kiedy rozstrzygnięcia wymagają jedności, nie sporów, waśni… Istotne jest również by zauważyć, że historia filozofii nie jest filozofią samą (pisał na ten temat polski filozof, metodolog i psycholog – Józef Pieter). Nie znaczy to oczywiście, że nie warto zagłębiać się w historię ludzkiej myśli. Czy jednak to wystarcza? W świecie, w którym szczytem marzeń jest „mała stabilizacja” – ludziom (szczególnie młodym) brakuje przestrzeni dla rozwinięcia fantazji i wyobraźni, brakuje im pola dla kreatywnego i pogłębionego o refleksję zaangażowania w życie. Filozofując można właśnie taki głęboki oddech zaczerpnąć. Kardynalnym błędem jest twierdzenie (często zresztą powtarzane przez filozofów), że w filozofii wszystko już zostało powiedziane (zauważmy np, że mimo szalonego postępu nauk medycznych ciągle nie wiadomo, czym jest zdrowie!). Podsumowując, List… nie zawiera elementów samokrytycyzmu środowisk filozoficznych, a prezentowane stanowisko w rzeczonej sprawie jest konformistyczne, broni raczej partykularnych interesów, nie jest otwarte na zmiany. Mimo, że należę do grona filozofów i staję w obronie filozofii, to jednak nie mogę się pod nim podpisać. Czytaj dalej

Udostępnij to: