O czystym myśleniu

Nie pora, by się teraz zastanawiać, czy Prawda jest jedna, czy też jest ich wiele. Wystarczy powiedzieć, że nad Prawdą (nad tym, co faktycznie jest) zamyśla się filozofia. Za kolebkę filozofii („umiłowania mądrości”) uważa się starożytną Grecję. Filozofia rozwija się już ponad dwa i pół tysiąca lat – jako jeden z wielu elementów tworzonej przez ludzi kultury. To banalne stwierdzenie, jednak uświadomienie sobie faktu, że kultura (wraz z filozofią) jest dziełem właśnie człowieka, pozwoli na uczciwe zastanowienie się, czy i jak należy zmienić myślenie na temat filozofii, by sprostała ona potrzebom i standardom racjonalności nowoczesnych społeczeństw. Odpowiedź na pytanie: „Czy współcześnie zajmowanie się filozofią jest sensownym zajęciem?” będzie więc zależało od tego, jaką koncepcję filozofii jako dziedziny wiedzy uznamy dziś za aktualną, odkrywczą, niezbędną. Czytaj dalej

Udostępnij to:

Do zobaczenia po tamtej stronie haiku. Pamięci Feliksa Szuty


Umarli żywym otwierają oczy 

[Lion Feuchtwagner]

W minionym roku, przed samymi Świętami Bożego Narodzenia, zmarł Feliks Chrzanowski (pseudonim: Szuta) –  haijin, założyciel i nieformalny przywódca poetyckiego Ruchu Pilleus, zaistniałego na Dolnym Śląsku w roku 1977.

Wrażenie pustki, wyjałowienia, niedosytu szczególnie znakowały kulturę Zachodu ubiegłego stulecia. Poszukiwania nowych wartości, dających poczucie pełni i spokoju wewnętrznego, eksplodowały w ruchach religijnych, także artystycznych, odwołujących się do daleko-wschodniego mistycyzmu, filozofii i twórczości artystycznej. Podziały społeczne, rasowe, religijne, ekonomiczne, w stosunku do niespełnienia psychicznego, nie miały już tak wielkiego znaczenia. I oto we współczesnym świecie, który jako global willage daje schronienie, infiltracje kulturowe stają się normą i autentyczną szeroką perspektywą dla odnowionego postrzegania rzeczywistości.

Tak więc nie przypadkiem literackie formy wyprowadzane z fascynacji japońską kulturą stały się obiektem zainteresowań Feliksa Szuty, a pytania o innowacyjność w poezji, o to, jak jest możliwa inspiracja haiku, kulturą Japonii i w ogóle myślą Wschodu całkowicie opanowały jego myśl. Tak sformułowane problemy tym bardziej zyskały na wartości, że pomimo przeszło 100-letniej historii polskiego haiku nie wypracowano jego kanonu. Przy okazji przypomnę, że haiku jest poezją obwarowaną szeregiem formalnych reguł. Oprócz wzoru sylabicznego 5+7+5, w wierszu używa się czasu teraźniejszego by zapisać wrażenia chwili, wskazuje się w nim na porę roku, w której utwór jest komponowany. Pierwszy obraz poetycki zamykany jest pęknięciem (kireji). W haiku niedopuszczalne jest też stosowanie przymiotników, porównań, metafor, nie tytułuje się też wierszy. Haiku zatem to forma niedomówienia, wymuszająca i zapraszająca do „domalowania” obrazu. Zauważamy więc, że w tej twórczości istotną rolę odgrywa czytająca osoba.

Mirosław Jerzy Gontarski (współzałożyciel Ruchu Pilleus, poeta i filozof) przypomina:

Prawdziwe haiku jest niczym wrzucony do sadzawki umysłu kamień – kolejnymi falami przywołuje z zakamarków pamięci skojarzenia, ale nie chodzi o wprowadzenie siebie w stan euforii, czy też o podziw dla poetyckiego kunsztu, lecz o «wieczną geniuszy rozmowę».

Czytaj dalej

Udostępnij to: