Wydźwignąć się ponad własne ograniczenia

Wydźwignąć się ponad własne ograniczenia

Drogi Czytelniku, z bólem przyznać muszę, że zaniedbałam ostatnio tę stronę, ale na usprawiedliwienie powiem, że nie zmarnowałam czasu. Ponad dwa miesiące trwały intensywne prace zespołu liczącego ponad 30 osób nad książką Profilaktyka wojny, którą właśnie wczoraj odebrałam z drukarni. Czytaj dalej

Udostępnij to:

Pokonać siebie

Zauważając jak jesteśmy niedoskonali i ograniczeni, pytanie o to, czy można dokonać całkowitej przemiany siebie samego jest najistotniejszym pytaniem, z jakim można się zmierzyć w życiu. Jednak niepokoi, że wielu ludzi jest zadowolonych z siebie. Dążą oni do sukcesu i ta pogoń pożera całkowicie ich energię. Wielu ludzi trzyma się kurczowo swoich poglądów, w ogóle nie przejawiając woli wydobycia się poza własne myślenie i partykularne interesy.

Sądzisz zapewne, drogi Czytelniku, że przesadzam. Jednak sytuacje ze studenckiej ławki przekonują, że niestety mam rację. Niektórzy uczestnicy akademickich dyskusji buntują się przeciwko rezygnacji z osobistych przekonań, trudno im spoglądać na podejmowane problemy bez założeń, które dopiero mają być podczas rozmowy udowodnione. A przecież dociekanie prawdy wymaga absolutnej uczciwości! Wielu sądzi, że jest pozbawione sensu podejmowanie sporu z innej, niż własna, perspektywy widzenia problemu. Nie zauważają, że ten bunt świadczy tylko, jak bardzo są przywiązani do własnych przeświadczeń i myśli ograniczonych przez otoczenie. Nie przyjmują do wiadomości, że mogą się mylić oni bądź autorytety, na których się opierają. Czytaj dalej

Udostępnij to:

Podążać tropem profilaktyki wojny

Świat wykreowany przez Harukiego Murakamiego w powieści Kronika ptaka nakręcacza (Warszawa 2006) ukazuje życie niczym senną marę. Jednak wplecione wątki historyczne, dotyczące między innymi okupacji Chin przez Japończyków albo walk z Mongołami, nie są już oniryczne. Są one przesiąknięte realizmem i tym bardziej przerażają, im bardziej rzeczywiste staje się dla nas zagrożenie działaniami militarnymi. Murakami w opisach okrucieństwa żołnierzy, w makabrycznych scenach odzierania człowieka ze skóry, w relacjach ze zbiorowej egzekucji, bezczeszczenia zwłok w zbiorowym dole-grobie i umierania nieco złagodzonego – przez wtrącenie do starej studni… ukazuje nienawiść, bestialstwo, krwiożerczość, bezduszność człowieka, który stał się nieludzki, obojętny, zimny, okrutny, zaznający przyjemności w upodlaniu innych. To nie tylko literacka fikcja, lecz obrazy zbiorowej pamięci.

Wojna w naszej – Polaków – post-pamięci wpisała się jako traumatyczne doświadczenie, poprzez które poszukujemy własnej tożsamości. Z jej powodu utracone zostało zaufanie do gatunku dumnie nazywanego Homo sapiens. Lament, medytacja i krzyk zdają się być jedynymi świadkami II wojny światowej. Gdyby nie one, wprost trudno by było uwierzyć, że w historii ludzkości miała ona miejsce. „Koniec człowieka” charakteryzuje ten czas, jest nie tylko konsekwencją rewolucji biotechnologicznej, lecz również działań militarnych (Francis Fukuyama, Koniec człowieka, Kraków 2004). Czytaj dalej

Udostępnij to: