Kilka końców prawdy o człowieku

Czy koniecznie trzeba poniżyć się do mechanicznego i rutynowego reagowania w różnych sytuacjach życiowych, do stawania się trybikiem w wielkiej machinie społecznej? Przyjrzyjmy się mechanizmom skrywającym się za tą ludzką słabością?

Oto zauważamy, że autorytety (które zresztą z reguły są pseudo-autorytetami lub autorytetami – samozwańcami) usiłują odebrać ludziom poczucie ich wyjątkowej osobistej wartości i ważności. Niejednokrotnie stosują one przemoc psychiczną, narzucając własne zdanie; nie liczą się z cudzymi uczuciami, opiniami i poglądami. Ich celem jest udowodnienie za wszelką cenę własnych racji! Nie zawsze jednak czynią to w brutalny sposób! Niejednokrotnie grają rolę „uniżonego”, „uległego” i „świętego”, zasługującego na najwyższą cześć; udają przyjaciół, bogobojnych, altruistów. Łączy ich wszystkich jedna cecha: nie znoszą sprzeciwu. Czytaj dalej

Udostępnij to: