Kilka słów o PRAWDZIWYM AUTORYTECIE

Bardzo chętnie odwołujemy się w naszym życiu do autorytetu. Powołujemy się na cudze opinie w szkole, na studiach, w pracy, w związku z doświadczanymi problemami zdrowotnymi, osobistymi, ze względu na przeżywane lęki przed śmiercią, bólem, cierpieniem. Oczekujemy, że ktoś powie nam, jak żyć, skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy.

Czy to błąd, że chcemy mieć pewność co do niektórych kwestii dotyczących naszego życia? Czy błędem jest raczej, że nie angażujemy się sami w rozpoznawanie „prawd” dotyczących istnienia?

Wydaje się absurdalne, że ludzie polegają na cudzych informacjach o życiu i przyjmują je jako własne. Nie sprawdzają wygłaszanych opinii, lecz powołują się na nie jako na wypowiedziane autorytarnie, niejako ex cathedra, z urzędu, na mocy udzielonej im władzy rozsądzania. Dlaczego uznajemy autorytety i organizujemy życie zgodnie z ich ustaleniami, rygorami, twierdzeniami? Czy w pełni rozumiemy głoszone przez autorytety idee i dlatego zgadzamy się z nimi, czy też raczej żyjemy „z drugiej ręki”, licząc na to, że autorytety nie mogą się mylić, skoro ktoś, kiedyś i z jakiegoś powodu uznał ich władzę i umiejętność rozsądzania? Czytaj dalej

Udostępnij to: